|
Arcydzieła czarnego kryminału Haininga |
|
|
|
Autor: Andrzej Oliwnik
|
Przypominam sobie rysunek sprzed wielu lat, zdaje się, że Mleczki.
Księgarnia. W niej tłum kłębi się przed półką z napisem "literatura brzydka".
Obok ślicznie poustawiane książki nie przyciągające uwagi - napis: "literatura piękna".
Tak
uproszczony obraz rzeczywistości nie odpowiada prawdzie, choć odpowiada
naszemu poczuciu ironii. Trudno znaleźć polonistę, który nie lubi
czytać kryminałów lub literatury fantasy. Szczególnie, jeśli to dobre
kryminały i dobra fantasy.
Dodaj do koszyka w księgarni Wydawcy
Możesz też kupić na stronie wydawcy: "Prószyński i S-ka"
Antologia Petera Haininga to wysmakowane dzieło, które każdy polonista mieć powinien. Zbiór opowiadań i nowel klasyków gatunku prezentuje rozwój i zmiany kryminału. Wyszperane w starych, często przedwojennych, czasopismach teksty wprowadzają nas w świat wyobraźni ówczesnych ludzi, kusząc egzotyką opisywanych szarych i brudnych przedmieść. Dopiero czytając te opowiadania przybliżymy się do odpowiedzi na pytanie o źródła inspiracji autorów takich jak Marek Hłasko (wspominany przez niego w "Pięknych dwudziestoletnich Mikey Spillane ma swoje miejsce w tym zbiorze).
Poza aspektem poznawczym nie bez znaczenia są wrażenia estetyczne, jakich doznajemy, czytając pieczołowicie znalezione i ustawione obok siebie teksty kryminałów. Gama odcieni tych szarości, skala róznic w charakterze prezentowanych postaci - to czysta przyjemność, której często brakuje "literackopięknym", pisanym z góry na profesorskie półki, książkom. Przy czym książka ta nie razi brutalnością; jak to w kryminałach, często zjawia się śmierć, ale niewiele jest miejsc, w których autor epatuje opisami. To raczej łupinki po fistaszkach, różnica miedzy myśleniem detektywów, czarny świat wyobraźni zbrodniarzy - zajmują uwagę autorów prezentowanych tekstów.
Świetnie z materią narracyjną komponuje się nawet... papier książki, przypominający stare, dobre czasy zaczytywanych kryminałów w liceum.
Polecam!
|