|
Nowe wydanie fascynującej książki Radka Sikorskiego o Afganistanie pokazuje nam, że są ludzie, którzy bystrość spojrzenia łączą z emocjami, a wyznawane poglądy nie wpływają na ich relację. Są nawet tacy politycy.
Książka - reportaż, książka - wspomnienie i dokument. Trudno zaklasyfikować Prochy świętych. Przypominają styl reporterski Kapuścińskiego (mi osobiście bardzo przypominają Podróże z Herodotem), ale są bardziej zaangażowane - autor jest nie tylko współczującym obserwatorem, ale sam bierze broń do ręki. Nie przeciw komuś - ale w obronie. Bronić ludzkości to bronić ciebie i mnie, w Lublinie czy w Heracie, przed fundamentalizmem czy to z lewa czy z prawa. Ty też jesteś człowiekiem... odrzućmy całą ornamentykę egzotycznej wyprawy i zostania zwykła, ta, co zawsze, historia ludzkości.
Książka niezwykle głęboka i osobista, a jednocześnie uniwersalna. Trudno się jej oprzeć. Widzimy wzgórza i oczy ludzi, w życie których wdarła się wojna - od lat kilkudziesięciu...
Dodaj do koszyka: Lideria.pl
Możesz też kupić bezpośrednio u wydawcy: wydawnictwo AMF+
Formalnie to zapis wspomnień Radka Sikorskiego z czasu jego pobytu w Afganistanie podczas poprzedniej wojny - jeżeli w ogóle można użyć określenia "wojna poprzednia".
Kiedy Związek Radziecki najechał na Afganistan większość opinii światowej była przekonana o szybkiej klęsce Afgańczyków. Tymczasem armia ugrzęzła; dokonując pacyfikacji i panując tylko nad określonymi punktami terytorium starała się przekonać świat o swoim zwycięstwie. Tworzyło to obraz na poły mistyczny - krążyły legendy o mieście Herat, które, po przeciwnej stronie Afganistanu, opanowane było przez powstańców. Dziś może byłoby to łatwiej zweryfikować - telefon, internet - wówczas sprawdzić to można było tylko bardzo ryzykowną wyprawą, którą przeprowadził właśnie Radek Sikorski. Opisuje on boje, wśród których te z biurokratami nie były najłatwiejsze (urzędnik BBC, który nie chciał, aby w razie niepowodzenia kojarzono Sikorskiego z tą instytucją...). Wyprawa przez cały Afganistan do Heratu - i spojrzenie na bohaterów kilkanaście lat później, po kolejnych wojnach, po talibach, Sojuszu Północnym, podczas operacji NATO - i pytanie, czy warto było, na które Radek Sikorski z całym zdecydowaniem odpowiada, podsuwając nam przekonujący obraz przyszłości dzieci.
Droga na pewno wciąż wyboista, czego autor nie kryje. Nie kryje też swojego szacunku i fascynacji Afganistanem. Mamy wrażenie pełnego zrozumienia, które jest owocem tej głębokiej fascynacji; życzyć by sobie można tylko, żeby podobna próba zrozumienia miała miejsce także i u innych osób, decydujących dziś o losach żołnierzy oraz mieszkańców Afganistanu... Radek Sikorski nie tworzy fikcji, nie podaje nam fałszywych wzruszeń. Niezwykle plastyczny i szczery obraz, który nam przedstawia, budzi w nas skojarzenia z polskimi losami; dla Radka Sikorskiego ten obraz jest także wyrzutem - czy Afganistan w roku 1980 nie był w sytuacji Polski z 1939 roku, ratującej przez natychmiastowym atakiem Francję? Czy Afganistan nie uratował Polski?... - Radek Sikorski daje nam to jako dodatkowy argument moralny dla zaangażowania się w Afganistanie.
Książka bardzo dobra i warta uwagi, z absolutnie nieczęstym szczerym zaangażowaniem emocjonalnym człowieka, który działa w polityce. Pamiętnik w bardzo brytyjskim stylu. Polecam!
Dodaj do koszyka: Lideria.pl
Możesz też kupić bezpośrednio u wydawcy: wydawnictwo AMF+ |